Teatr Bez GranicTeatr Bez Granic

O nas

Teatr został stworzony przez pasjonatów, którzy swoją miłość do sztuki zamienili w czyn i stworzyli Teatr Bez Granic.
Zespół pracuje w Miejskim Domu kultury Włókniarzy na ul. 1 Maja 12 w Bielsku-Białej.

Teatr od 2008 prowadzi Jadwiga Grudzińska.

RECENZJE

Wszystkie bilety wyprzedane! Publiczność jest zachwycona!

Z ogromnym zainteresowaniem bielskiej publiczności spotyka się przedstawienie Teatru Bez Granic odbywające się w sali ceremonii cmentarza żydowskiego przy ul. Cieszyńskiej. Światowej sławy musical „Skrzypek na dachu” swoją warstwą muzyczną oraz tematem przemawia do widzów na całym świecie. Wczorajszy spektakl zakończył się owacjami na stojąco.

Od września w sali ceremonii na cmentarzu żydowskim przy ul. Cieszyńskiej trwają przedstawienia musicalu J. Bocka „Skrzypek na dachu” w wykonaniu aktorów Teatru Bez Granic. Zespół pod kierunkiem Jadwigi Grudzińskiej działa przy Domu Kultury Włókniarzy i mimo skromnych środków na realizację musicalowego arcydzieła udało mu się osiągnąć wspaniały rezultat. Wczoraj z powodu dużego powodzenia dotychczasowych przedstawień odbył się dodatkowy spektakl.

Dzień przed przedstawieniem wszystkie bilety zostały wyprzedane. Licznie przybyła publiczność słuchała musicalu z wielkim zaciekawieniem. Ta niezwykła inscenizacja zrealizowana w niezwykłym miejscu wpisuje się w cenną inicjatywę przywrócenia miastu jego historycznej spuścizny, jaką jest kompleks cmentarza żydowskiego. Kolejne przedstawienia z udziałem "Teatru Bez Granic" odbędą się w listopadzie

Grzegorz Moskal
Bielsko.biała.pl 15.10.18

Duma Bielska- Białej. Awers i rewers tej samej złotej monety.

Kultura ma dwa oblicza. Z jednej strony spektakularne wydarzenia, koncerty, festiwale, premiery i wystawy. Wielcy twórcy, wybitni artyści. Wspaniała promocja miasta i duma mieszkańców. Z drugiej - równie ważna codzienna, żmudna praca domów kultury, bibliotek, świetlic środowiskowych i społecznych animatorów. Bielskie życie kulturalne pokazuje tej jesieni, że te dwa światy nie są wcale tak odległe.

Kulturę w skali makro reprezentują dwa wielkie październikowe festiwale. Po Festiwalu Kompozytorów Polskich, czas na kolejne cykliczne wydarzenie - Międzynarodowy Festiwal Chórów im. Kazimierza Fobera „Gaude Cantem”. To muzyczne przedsięwzięcie rozpocznie się w najbliższy czwartek w sali koncertowej Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. St. Moniuszki i potrwa cztery dni. Oprócz konkursu, odbędą się warsztaty chóralne, seminarium dla dyrygentów oraz dziesięć koncertów nie tylko w Bielsku-Białej, ale także w całym regionie. Wystąpi kilkuset wykonawców z Polski, Czech i Słowacji.

W cieniu tej wielkiej imprezy odbywa się inne bardzo ciekawe wydarzenie. W sali ceremonii na cmentarzu żydowskim przy ul. Cieszyńskiej trwają przedstawienia musicalu J. Bocka „Skrzypek na dachu” w wykonaniu aktorów Teatru Bez Granic. Zespół pod kierunkiem Jadwigi Grudzińskiej działa przy Domu Kultury Włókniarzy i mimo skromnych środków na realizację musicalowego arcydzieła udało mu się osiągnąć wspaniały rezultat.

Warto docenić odwagę i wysiłek realizatorów i wykonawców. Ich niezwykłe przedstawienie w niezwykłym miejscu wpisuje się w cenną inicjatywę przywrócenia miastu jego historycznej spuścizny, jaką jest kompleks cmentarza żydowskiego. Premiera musicalu odbyła się 23 września. Ze względu na ogromne powodzenie dotychczasowych przedstawień, 14 października o godz. 17.00 odbędzie się dodatkowy spektakl.

Dwa oblicza bielskiej kultury. Dwa całkowicie różne wydarzenia. Inna skala i, co oczywiste, inne wydatkowane środki. Nie ma sensu ich porównywać, a tym bardziej przeciwstawiać. Często wielkie spektakularne imprezy ogniskują całą uwagę władz i mediów, a nie dostrzegamy mniejszych inicjatyw artystycznych. Trzeba pamiętać, że harmonijny rozwój kultury jest możliwy tylko przy zachowaniu rozsądnych proporcji uwagi i...finansowania. Warto rozumieć, że wszystkie działania w kulturze uzupełniają się wzajemnie, współtworzą historię kulturalną naszego miasta. Są niczym awers i rewers tej samej złotej monety zwanej kulturą.

Bogdan Desoń
Bielsko.biała.pl 15.10.18

SKRZYPEK NA DACHU

Broadwayowski musical Skrzypek na dachu należy do najpopularniejszych przedstawień muzycznych, znanych z wielu realizacji scenicznych i zwłaszcza amerykańskiego filmu z 1971 r. z niezapomnianym Chaimem Topolem w roli Tewiego mleczarza; ten film wyznacza pewien poziom wykonawczy. O przygotowanie właśnie tego musicalu pokusił się działający w Domu Kultury Włókniarzy Teatr Bez Granic prowadzony przez Jadwigę Grudzińską od 2008r. Tworzą go – jak sami o sobie piszą na stronie internetowej teatrbezgranic.pl - pasjonaci, którzy zapałali miłością do sztuki. Skrzypek na dachu to już kolejna z ich kilkunastu realizacji scenicznych i wydaje się, że najlepsza.

Na premierę wybrali miejsce niezwykłe - słynącą znakomitą akustyką i niecodzienną atmosferą Salę Ceremonii zabytkowego Cmentarza Żydowskiego. Ubrani w tradycyjne stroje - jarmułki, tałesy, chałaty – aktorzy weszli przez drzwi prowadzące w zielone alejki cmentarza, w tle widać było nagrobki. Ten widok zza zamkniętych drzwi współtworzył scenerię przedstawienia i w ten pejzaż aktorzy, opuszczając swoją Anatewkę, symbolicznie odeszli w finałowej scenie...

Zespół aktorski, w którym są osoby od seniorów po kilkuletnie dzieci, udatnie stworzył charakterystyczne postaci mierząc się z uświęconymi sceniczną tradycją rolami. Znakomici byli odtwórcy ról Tewiego i jego żony Gołdy oraz najmłodsze aktorki. Aktorzy całkiem dobrze poradzili sobie także ze scenami śpiewanymi. Brawo!

Premiera miała miejsce 23 września 2018

Wag
Magazyn Samorządowy Nr20/410 28.09.2018

ŚNIEŻKA WŚRÓD KRASNOLUDKÓW czyli...

coś - w sam raz - dla dużych i małych :-D

Premierowa odsłona, działającego w DK Włókniarzy, Teatru Bez Granic, tym razem na gościnnych deskach Bielskiego Centrum Kultury. Jeżeli ktoś pomyślał, że historia znana jak świat - nie pomylił się zbytnio, gdzieś... do piętnastej-siedemnastej minuty (było nawet... gadające, niczego sobie, całkiem-ciałkiem lustereczko), ale potem -Jadwiga Grudzińska, autorka scenariusza (skrojonego na miarę wspólnego rodzinnego wypadu do teatru) i reżyserka przestawienia - na scenie zagościła... hm... rozgrzewająca do czerwoności - nie tylko z racji oczoświdrujących ubranek! - pełna energii ekipa krasnoludków, i się zaczęło... Piski, krzyki, ochy, achy i przebieżki, falowania i uśmieszki - a na widowni pełen spontan: Dzieciaki zaczęły dogadywać krasnoludkom, starsi zapomnieli na chwilę, że nie są już od dobrych kilkunastu (kilkudziesięciu?) lat małolatami i poluzowali kołnierzyki.

*

W pewnym momencie, jeszcze przed aferą z jabłkiem i pięknym królewiczem, właściwie na początku właściwej części przedstawienia, kiedy krasnoludki podejrzewały, że w ich domku śpi... zła czarownica (a nie Śnieżka), zaczęły prześcigać się w pomysłach, za co by ją pociągnąć, żeby sprawdzić jaka jest "naprawdę":
- Za nos! - krzyknął jeden krasnoludek.
- Za ucho! - dorzucił drugi.
- Za...
- Za...
- Za siusiaka!!! - krzyknął z całych sił malec siedzący na widowni na kolanach mamy.

*

Nie wiem jak wy, ale ja chętnie pociągnąłbym Śnieżkę anno Domini 2016 za... za... hm... za język.

- Powiedz mi, droga Śnieżko, jak to jest rozsiewać swój urok tak bezkarnie pod Szyndzielnią? I kogo kochasz: Królewicza? A może Śpioszka? Czy Twoje serduszko skradł może Gburek?

*

Po przedstawieniu można zrobić pamiątkowe zdjęcia z krasnoludkami i z pięknymi, kipiącymi młodością aktorkami. Nie bądź więc... taki Gapcio ;-)Przyjdź następnym razem i... pociągnij... dalej... tę opowieść.

Lech Kotwicz
Dom Kultury Włókniarzy 24 maja 2016

Jak Kopciuszek Shreka wygryzł, czyli…

ARTYŚCI BEZ GRANIC

W amatorskim teatrze „Bez Granic” z Bieska- Białej, nie zasypiają gruszek w popiele. Ledwo przebrzmiały echa ubiegłorocznej premiery „Chorego z urojenia” Moliera, a aktorska trupa już ma za sobą kolejną. Tym razem jest to „Kopciuszek” na motywach bajki braci Grimm.

Przedstawienie wystawiono w połowie stycznia na scenie Bielskiego Centrum Kultury. Najbliższa odsłona „Kopciuszka” już 5 marca, w tym samym miejscu. Przygotowaliśmy piękne kostiumy, mamy bardzo bogatą obsadę – zwłaszcza w tanecznej scenie balu, występują dwie śpiewające postacie, Kopciuszek i Macocha. Elementy muzyki i tańca wprowadziliśmy nieprzypadkowo. W następnej kolejności chcemy wziąć na warsztat muzical- zdradza Jadwiga Grudzińska ,dyrektorka teatru i jednocześnie reżyserka. …” Widzowie mówili nam, że bawili się jak na Shreku, i dzieci i dorośli- uśmiecha się. Nasz Kopciuszek tak się podobał, że padła propozycja, aby zrobić do niego profesjonalną muzykę i sprzedać go do ZAIKS-u zdradza. W tym samym duchu wypowiadają się młodzi aktorzy Karolina Piecuch , odtwórczyni głównej roli i Bartosz Jurczyk, który wcielił się w postać Jocoba Grimma i Księcia Krystiana. To Kopciuszek inny niż inny niż wszystkie- mówią zgodnie. Jest taniec, śpiew i dobra obsada. Staramy się aby sceny były dynamiczne, aby najmłodsi widzowie się nie nudzili- ocenia Bartosz . Na końcu przedstawienia macocha zaprasza do wspólnej gry osobę z widowni. To jednocześnie element nowości, zaskoczenia i wspólnej zabawy , Karolina wymienia kolejny atut. (best)

Kronika Beskidzka
17 wrzesień 2015

Lepszy od "Kevina"

Od siedmiu lat, w Domu Kultury Włókniarzy w Bielsku-Białej działa amatorski Teatr Bez Granic. Przyciąga ludzi w różnym wieku i najróżniejszych zawodach. Co powoduje, że jest takim magnesem?

Grają w nim m.in. nauczyciel, przedszkolanka, matematyczka, emeryci i emerytki oraz urzędniczka państwowa. Najstarszy aktor ma siedemdziesiąt sześć lat. Najmłodszy siedem. Dla 49-letniego Roberta Oleksego, restauratora, zaczęło się od tego, że przyprowadził córkę na casting, a skończyło się na tym, że sam złapał bakcyla. Jest z teatrem od początku. - Co mnie tutaj trzyma? - zastanawia się. - Tu się zapomina o codziennym życiu - odpowiada po chwili. Jadwiga Bielicka, 25-latka z Bielska-Białej, jest z teatrem od września ubiegłego roku. Na "Teatr Bez Granic" trafiła szukając w Internecie zajęcia, które pozwoli jej się rozwijać w sferze artystycznej. Przyszła na próbę, od razu dostała rolę i już została. - Teatr uczy mnie emocjonalnej otwartości, wyrażania emocji w sposób czytelny dla innych ludzi. Występy przed publicznością dodały mi odwagi - mówi Jadwiga. - Trzyma mnie tutaj atmosfera - zdradza 18-letni Gracjan Skobelski. - Jest bardzo dynamicznie. Zanim dojdzie do premiery, scenariusz potrafi się zmienić kilkakrotnie - podkreśla. Gracjan trafił do Teatru Bez Granic w szóstej klasie szkoły podstawowej. Teraz jest w drugiej licealnej. - To już szósty rok - uśmiecha się. Nie bez przyczyny, bo jak mówi, na próbach nie ma sztywności, jest natomiast śmiech. Radość najwyraźniej scala aktorską grupę, bo mówią o niej wszyscy. - Jesteśmy bardzo zgraną, wesołą grupą. Nie ma między nami barier ani wiekowych, ani innych - uważa Robert Oleksy. - Jest śmiesznie. Śmiejemy się na próbach, bo podczas spektaklu to publiczność ma się śmiać - podkreśla Jadwiga. Nie ma też osoby, która nie powiedziałaby kilku ciepłych słów o Jadwidze Grudzińskiej, założycielce, dyrektorce i reżyserce teatru. Panuje zgoda, że klimat podczas prób oraz aktorskie umiejętności, to wypadkowa jej starań. Grudzińska motywuje podopiecznych jak tylko może.

- Przed każdym nowym spektaklem organizuję casting. Zmusza to "starych" aktorów do wytężonej pracy. Muszą być przecież lepsi od "nowych". To bardzo działa na ich rozwój - śmieje się. Dodaje też, że teatr daje podopiecznym umiejętności, które przydadzą się w codziennym życiu. - Dzieci, które dużo grają zamieniają tremę paraliżującą na motywującą. Podczas egzaminów pomaga im to posługiwać się wiedzą merytoryczną bez ograniczeń, z dużą swobodą - uważa.

Działalność teatru to szansa dla zdolnych, nie tylko aktorów. - Renata Wasiel, studentka grafiki z Cieszyna zaprojektowała plakat do przedstawienia, nad którym teraz pracujemy. Agnieszka Hawryluk, studentka kostiumologii wykonała projekty kostiumów - mówi Grudzińska.

Teatr Bez Granic specjalizuje się w komediach. Zadebiutował spektaklem "Cioteczka" na małej scenie Teatru Polskiego w Bielsku-Białej w 2008 roku. Przez lata uzbierało się osiem premier. Aktorzy razem z reżyserką pracują teraz nad dziewiątym przedstawieniem. Będzie to "Chory z urojenia" Moliera, premiera - szóstego maja w Bielskim Centrum Kultury. Jeszcze w tym roku grupa chce zdążyć z kolejną premierą - "Kopciuszkiem". Również w tym roku teatr z Bielska-Białej ma szansę zaistnieć w Telewizji Polskiej. Pastorałka "Jak Jagusia diabła przechytrzyła" tak się spodobała, że postanowiono przenieść ją na szklany ekran, jako film fabularny. Jest jeden szkopuł - teatr musi sam sfinansować produkcję. - Szukamy sponsorów - mówi Grudzińska. Jeżeli się uda, zdjęcia ruszą już latem, a pastorałka zostanie wyemitowana w tegoroczne święta Bożego Narodzenia. - Zrobilibyśmy konkurencję nieśmiertelnemu Kevinowi... - marzy reżyserka. Plany teatru na telewizji się nie kończą. W 2015 roku Teatr Bez Granic chce po raz pierwszy wziąć na warsztat musical... W końcu nazwa zobowiązuje.

Beata Stekla
Kronika Beskidzka 27 marca 2014

 

"Pastorałka dla Hospicjum"

24 marca w Teatrze Polski odbył się koncert charytatywny na rzecz Hospicjum Świętego Kamila w Bielsku-Białej. Był to pierwszy na taką skalę koncert na rzecz hospicjum w jego historii i chyba nie ostatni. - Wpływ z biletów wyniósł ponad 11 tys. zł, co uważam za bardzo piękny wynik - powiedziała nam Teresa Antas, członek zarządu Stowarzyszenia Hospicjum św. Kamila. Jest ona też członkiem zespołu Teatru Bez Granic, który wystąpił podczas koncertu z pastorałką pt "Jak Jagusia diabła przechytrzyła". Wystąpiły też zespoły bielskiego Domu Kultury Włókniarzy - Chór Echo i Beskid. Teresa Antas nie ukrywa, że pomysł zorganizowania tego koncertu wyszedł właśnie od niej. - Wszystkie drzwi się przed nami otwierały, gdy zaczęliśmy pomysł realizować. Ksiądz biskup Roman Pindel i prezydent Jacek Krywult udzielił nam swojego patronatu. Ale tu chodzi o naszych chorych, bo to dla nich zrobiliśmy - opowiada pani Teresa, która jest związana od 9 lat jako wolontariuszka.

Magazyn Samorządowy NR 5/277 7.03.2014

"Pastorałka dla cierpiących"

Z pomocą bielskiego stowarzyszenia Hospicjum św. Kamila chorzy korzystają nieodpłatnie. Aby móc taką pomoc świadczyć organizacja potrzebuje pieniędzy. - Na potrzeby bieżące: opatrunki, naprawę używanego sprzętu, zakup nowego - wymienia Teresa Antas, z zarządu stowarzyszenia.

W Teatrze Polskim w Bielsku-Białej wystawiono na rzecz hospicjum przedstawienie. Spektakl odbył się 24 lutego. Była to pastorałka "Jak Jagusia diabła przechytrzyła". Przedstawienie przygotowały nieodpłatnie: chór "Echo", "Teatr Bez Granic" oraz Zespół Pieśni i Tańca "Beskid", działające przy Domu Kultury "Włókniarzy" w Bielsku-Białej.Miasto również nieodpłatnie - użyczyło sali teatralnej. Honorowy patronat nad przedsięwzięciem objęli prezydent Bielska-Białej, Jacek Krywult oraz biskup Roman Pindel. - Dochód w całości zostanie przeznaczony na potrzeby hospicjum i jego pacjentów - mówi Anna Byrczek, prezes stowarzyszenia.

Kronika Beskidzka 6 marzec 2014

"Pastorałka dla Hospicjum"

Hospicjum Świętego Kamila w Bielsku-Białej, po raz pierwszy w swojej ponad 20-letniej historii, organizuje przedstawienie charytatywne. Zebrane w ten sposób fundusze zostaną przeznaczone na działania, których zawsze celem jest jak najstaranniejsza opieka nad chorymi, do których docierają wolontariusze.

- Potrzeby wyłaniają się każdego dnia - zakup sprzętu, jego naprawa, konserwacja, sprzęt jednorazowy, opatrunki, dojazd do chorych poza miasto - wyjaśnia Teresa Antas, członek zarządu hospicjum św. Kamila. Przedstawienie - pastorałka "Jak Jagusia diabła przechytrzyła" zostanie pokazane 24 lutego o godz. 18.00 w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Wystąpią zespoły bielskiego Domu Kultury Włókniarzy: Chór Echo, Teatr Bez Granic i Zespół Beskid. Scenariusz i reżyseria - Jadwiga Grudzińska. Bilety są do kupienia w kasie teatru.

Magazyn Samorządowy Nr4/274 21.02.2014

"Roztańczeni przyjaciele Hospicjum św. Kamila"

Ocierali pot z czoła, ale uśmiech nie schodził z twarzy. - Kiedy tańczy się dla chorych z hospicjum, to się nie myśli o niczym innym - mówiły tancerki z zespołu "Beskid".

- Nie ma już ani jednego wolnego miejsca - słyszeli w kasie Teatru Polskiego wszyscy, którzy w poniedziałkowy wieczór 24 lutego chcieli jeszcze kupić bilet na widowisko o" Jagusi co diabła przechytrzyła". Spektakl przygotowały wspólnie grupy spotykające się na swoich zajęciach muzycznych i tanecznych w bielskim Domu Kultury "Włókniarz". Całkowity dochód z przedsięwzięcia postanowili przekazać na rzecz domowego Hospicjum św. Kamila.

Przez półtorej godziny, na scenie teatru grali, śpiewali, tańczyli, popisywali się swoimi talentami aktorskimi. Byli wśród nim kilkuletni tancerze, nastolatki, studenci i ludzie dojrzali, którzy uczęszczają na zajęcia Chóru Echo, Teatru Bez Granic i Zespół Beskid.

Wszyscy razem opowiadali historię Jagusi - młodej, rezolutnej góralki. Dziewczyna czeka na powrót swojego Józusia, który wyjechał za chlebem. Trwają przygotowania do ślubu jej siostry.W wydarzeniach uczestniczą też diabły ze swoim szefem. Szeregowi wysłannicy piekła nie mają się czym pochwalić przed przełożonym: pobożny ludek góralski wymyka się wszystkim ich postępom. Żyje zgodnie i nawet jeśli się mu zdarza błądzić - przebaczają sobie - bo są z nimi aniołowie z oddziału Michała Archanioła. Na dodatek do wioski trafia Święta Rodzina zmierzająca do Betlejem.

Lucyfer postanawia zawalczyć o duszę Jagusi, wiernie czekającej na ukochanego. Jeśli mu się nie uda - zgodnie z umową zawartą z diabłami - będzie musiał się wykąpać w wodzie święconej. Obiecuje Jagusi szybki powrót Józusia i wszelkie bogactwa tej ziemi w zamian za podpisanie własną krwią cyrografu. Sprytna dziewczyna podpisuje cyrograf, ale... krwią kury! Ma bogactwo, i Józusia, a przede wszystkim nie sprzedała duszy.

Urszula Rogólska, Gość Bielsko-Żywiecki 26.02.2014

"Wytańczona pomoc dla hospicjum"

Chór Echo, Teatr Bez Granic, Zespół Beskid grupy spotykające się na swoich zajęciach muzycznych i tanecznych w murach bielskiego "Włókniarza", wystąpiły wspólnie w Teatrze Polskim z charytatywnym widowiskiem "Jak Jagusia diabła przechytrzyła".

Dochód z przedstawienia przekazano na rzecz Hospicjum świętego Kamila. Od początku jego szefową jest lekarz Anna Byrczek, która serdecznie dziękowała wszystkim zaangażowanym w to pierwsze tego typu przedsięwzięcie.

Scenariusz napisała, a jednocześnie go wyreżyserowała Jadwiga Grudzińska.

Gość Bielsko-Żywiecki 26.02.2014

Osioł

Zespół bielskiego Teatru Bez Granic zaprezentował nowy spektakl - sztukę "Osioł" autorstwa Jadwigi Grudzińskiej. Premierowy pokaz odbył się 18 marca w Bielskim Centrum Kultury.

Teatr Bez Granic istnieje już od 2008 roku. Początkowo działał przy klubie Pegaz, a od trzech lat funkcjonuje przy Domu Kultury Włókniarzy. Opiekunką zespołu, skupiającego dziś około 20 osób, jest Jadwiga Grudzińska. W skład grupy wchodzą zarówno osoby już pracujące zawodowo, jak też studenci i uczniowie szkół ponadgimnazjalnych.

Pierwszą sztuką, zaprezentowaną przez ten zespół, była "Cioteczka" wystawiona w czerwcu 2008 roku. Potem były "Damy i Huzary", "Mieszczanin Szlachcicem", "Szeherezada"i "Jasełka". Szukałam sztuki o młodzieży i dla młodzieży. Nie znalazłam nic odpowiedniego, więc sama zajęłam się scenariuszem, a potem także reżyserią - opowiada Jadwiga Grudzińska.

Sztuka opowiada o perypetiach grupy licealistów, urządzających bez wiedzy dorosłych imprezę, zwaną dziś w języku młodzieżowym domówką. Początkowo wszystko przebiega zgodnie z misternym planem, ale z biegiem czasu sprawy zaczynają się poważnie komplikować....

Wystarczy na dobrą, ponadgodzinną zabawę publiczności i chyba też samych aktorów. W spektaklu bierze udział 12 osób, w większości są to uczniowie bielskich szkół ponadgimnazjalnych. Na scenie pojawiają się zarówno debiutanci, jak też osoby, które występowały we wszystkich dotychczasowych sztukach teatru Bez Granic. Próby zaczęły się we wrześniu. Wszystko trochę trwało, bo nie zawsze udaje się zebrać całą grupę - jedni mają pracę, inni naukę, ale w końcu doczekaliśmy się premiery - nie kryje satysfakcji Jadwiga Grudzińska. Przyznaje, że sztuka nadal jest "dopieszczana", bo w planach jest jeszcze kilka pokazów.

Równolegle już wkrótce ruszą próby do kolejnego spektaklu. Ma to być komedia Moliera "Chory z urojenia". Premiera powinna się odbyć przed wakacjami.

Autor: ak

Kronika Beskidzka 11 kwietnia 2013

Jasełka dla powodzian

6 stycznia w Domu Muzyki Bielskiego Centrum Kultury został zaprezentowany spektakl jasełkowy pt. I ty możesz zostać św. Mikołajem, nad którym patronat objął prezydent Bielska- Biała Jacek Krywult. Dochód z imprezy w wysokości 6 tys. zł zasilił konto Caritas z przeznaczeniem na pomoc dla powodzian z Bielska – Białej i okolic. Choć od powodzi minęło kilka miesięcy, wiele osób boryka się do dziś ze skutkami tego kataklizmu.

-Dramat powodzian się nie skończył, więc postanowiliśmy przekazać choć małą pomoc, by ludzie potrzebujący wiedzieli, że nie są sami w trudnych chwilach – mówi Jadwiga Grudzińska, która jest autorką i reżyserem tych nietypowych jasełek. Przedstawienie rozpoczęła scena prosto z nieba, z ciepłem sylwetki samego Boga i aniołkami. Na fortepianie zagrał Janusz Kohut. Część druga przedstawienia rozgrywała się we spółczesnej szkole i była pełna humoru. W trzeciej – na scenie pojawił się dwór króla Heroda, można było wczuć się w atmosferę tamtych czasów. W stajence zobaczyliśmy Maryję, z Józefem i Dzieciątkiem oraz aniołkami. Całość wypadła pięknie, było i wesoło, i refleksyjnie. Na scenie BCK wystąpiło 40 osób, zarówno uczniowie Szkoły Podstawowej Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego, jak i aktorzy Teatru bez Granic.

Na wyróżnienie zasłużyli Herod i Anioł Sebastian, grali świetnie – chwali pani Jadwiga.

Teatr bez Granic powstał w klubie Pegaz, a teraz działa pod opieką Miejskiego Domu Kultury w Domu Kultury Włókniarzy. Kolejną premierę szykuje na 30 marca.

Autor: kk

MAGAZYN SAMORZĄDOWY W BIELSKU BIAŁEJ NR 3/199 4.02.2011

Jasełka Teatru bez Granic

Aktorzy Teatru bez Granic i uczniowie Zespołu Szkół Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego wystawili na scenie Bielskiego Centrum Kultury dobroczynny spektakl jasełkowy. Przedstawienie zostało włączone w charytatywny cykl, I Ty możesz zostać Świętym Mikołajem”. Obok uczniów i aktorów gościnnie wystąpił także bielski pianista Janusz Kohut. Dochód z tego przedstawienia zostanie przekazany Caritas dla poszkodowanych przez ubiegłoroczne powodzie mieszkańców Podbeskidzia.

Autor: ak

Gość Niedzielny 23.01.2011

Jasełka dla powodzian

Czterdziestoosobowy zespół, składający się z aktorów-amatorów Teatru Bez Granic i uczniów Zespołu Szkół Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego, wystawił na scenie Bielskiego Centrum Kultury charytatywny spektakl jasełkowy.

Teatr Bez Granic, działający przy Miejskim Domu Kultury w Bielsku-Białej, oficjalnie istnieje zaledwie od kilku tygodni, ale już wcześniej skupieni w nim aktorzy-amatorzy zdążyli wystąpić w kilku spektaklach, miedzy innymi w „Damach i huzarach” oraz „Mieszczanin Szlachcicem”. Teraz, wspólnie z uczniami Zespołu Szkół KTK, przygotowali spektakl jasełkowy według scenariusza i w reżyserii Jadwigi Grudzińskiej ze scenografią plastyczki Małgorzaty Pękali. Przedstawienie zostało włączone w charytatywny cykl „I ty możesz zostać Świętym Mikołajem”. Obok uczniów i aktorów gościnnie wystąpił także bielski pianista Janusz Kohut. – To było jednorazowe przedsięwzięcie, choć przygotowania do niego zajęły nam blisko dwa miesiące- powiedziała „Kronice” Jadwiga Grudzińska.

Całkowity dochód z tego przedstawienia przekazano Caritas Polska na pomoc poszkodowanym przez ubiegłoroczne powodzie mieszkańcom Podbeskidzia. A Teatr Bez Granic przygotowuje pod kierunkiem Jadwigi Grudzińskiej kolejny spektakl. Będzie to „Skąpiec” Moliera.

Autor: ak

Kronika Beskidzka 20 stycznia 2011

Ta strona używa plików Cookies. Więcej informacji o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce znajdziesz tutaj